# Ile kosztuje odpisywanie w DM. Policz to na godzinach

> Dwie minuty na wiadomość nie bolą. Pięć osób w tygodniu po trzy wiadomości to dwadzieścia sześć godzin w roku. Policz to na kartce i zejdź z tej liczby w jeden wieczór.

- URL: https://bykowski.pro/blog/ile-kosztuje-odpisywanie-w-dm-policz-to-na-godzinach
- Autor: Arek Bykowski
- Data: 2026-09-08

---

„Cześć, ile kosztuje sesja?" — środa, 21:48. Trzecia taka wiadomość w tym tygodniu.

Odpisujesz z pamięci. Dwie minuty, może trzy. Nie boli.

Dlatego nikt tego nie liczy. Dwie minuty nie wyglądają na koszt, dopóki nie zobaczysz ich rocznej sumy.

## Policz to na kartce, nie w głowie

W głowie wychodzi „a, parę wiadomości". Na kartce wychodzi liczba, z którą da się coś zrobić.

Weź jeden zwykły tydzień. Za każdym razem, gdy odpisujesz na pytanie nie pierwszy raz w życiu — postaw kreskę.

Licz wiadomości, nie rozmowy. Jedna osoba to zwykle trzy: pytanie o cenę, dopytanie o szczegóły, ustalenia.

Czasu nie bierz z sufitu. Włącz stoper przy trzech takich odpowiedziach i weź średnią z nich.

I nie licz w tym zmęczenia. Emocji nie obronisz przed sobą w niedzielę wieczorem, godziny — tak.

Policz to jeszcze raz za miesiąc. Zobaczysz, czy liczba spada, czy trafił Ci się zły tydzień.

## Rachunek wychodzi z trzech liczb

Pięć osób w tygodniu. Trzy wiadomości do każdej. Dwie minuty na wiadomość.

Pomnóż je przez siebie: pięć razy trzy razy dwa. To trzydzieści minut tygodniowo.

*Trzydzieści minut w tygodniu wygląda na nic. Ta sama liczba w skali roku to dwadzieścia sześć godzin.*

Trzydzieści minut razy pięćdziesiąt dwa tygodnie to tysiąc pięćset sześćdziesiąt minut. Czyli dwadzieścia sześć godzin w roku.

Dwadzieścia sześć godzin to trzy dni robocze przy ośmiu godzinach dziennie. Albo trzynaście dwugodzinnych sesji, których w tym czasie nie prowadzisz.

Dziesięć osób tygodniowo zamiast pięciu podwaja ten rachunek. Trzydzieści wiadomości po dwie minuty to godzina w tygodniu, czyli pięćdziesiąt dwie godziny w roku.

To sześć i pół dnia roboczego przepisanego do telefonu, po kawałku, wieczorami.

Chcesz kwotę? Pomnóż swoje godziny przez swoją stawkę. Ja jej nie znam i nie będę zgadywał.

Liczby wyżej są przykładowe i nie zmierzyłem ich u nikogo. Twoje wstaw z kartki — mogą wyjść dwa razy mniejsze albo dwa razy większe.

## Zegar mierzy mniej, niż płacisz

Te dwie minuty nie są zwykłymi dwiema minutami. Wypadają o 21:48, nie w godzinach pracy.

Dokładasz je do dnia, który już się skończył. Dlatego kosztują więcej niż te same dwie minuty rano.

Jest jeszcze coś, czego kartka nie złapie. Część tych wątków kończy się niczym.

Stawiam, że im dłużej człowiek czeka na cenę, tym rzadziej wraca. Danych na to nie mam — mam własną stronę i cudze, które otwieram.

Dlatego zostawiam to jako tezę, nie jako liczbę. Kartka i tak wystarczy: dwadzieścia sześć godzin to dwadzieścia sześć godzin.

## Podziel kreski na trzy kupki

Sama liczba mówi, ile płacisz. Podział mówi, co z tym zrobić.

Przejrzyj tydzień kresek i przypisz każdą kreskę do jednej z trzech kupek.

Pierwsza: ile to kosztuje. Cena, czas trwania, pakiety, sposób płatności.

Druga: jak to wygląda w praktyce. Gdzie, jak długo, co przynieść, co da się zrobić online.

Trzecia jest najciekawsza. To pytania ludzi, którzy nie wiedzą, czy trafili pod właściwy adres.

U specjalistów, których strony otwieram, żadna z tych trzech kupek nie ma na stronie swojego akapitu. Odpowiedź na wszystkie trzy jest przerzucona na wiadomości.

Najgrubsza kupka idzie na stronę pierwsza. Nie ta, która wydaje Ci się najważniejsza — ta, która ma najwięcej kresek.

To cała robota z ustalaniem kolejności. Zajmuje pięć minut i robi się ją raz.

## Trzy rzeczy na ten tydzień, za zero złotych

Nie potrzebujesz do tego ani mnie, ani programisty. Wszystkie trzy robi się w jeden wieczór.

**Raz napisz tę odpowiedź porządnie.** Nie z pamięci i nie „na szybko". Jedna wersja, którą lubisz i pod którą się podpisujesz.

Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, weź to i przepisz po swojemu:

> Cześć! Sesja trwa 50 minut i kosztuje {kwota}. Pracuję online i w gabinecie na {ulica}. Wszystko, co zwykle wychodzi w takich pytaniach, mam opisane tutaj: {adres}. Gdyby coś było niejasne — pisz śmiało.

Trzy zdania i jeden link. Napisane raz, używane sto razy.

**Zapisz ją tam, gdzie odpisujesz.** Sprawdź w ustawieniach wiadomości, czy Twoja aplikacja umie trzymać gotowe odpowiedzi.

Jeśli nie umie, wystarczy notatka w telefonie. Chodzi o to, żeby nie składać tej samej odpowiedzi od nowa o 21:48.

**Postaw tę odpowiedź na stronie.** Cena albo widełki, czas trwania, dla kogo to jest i trzy najczęstsze pytania.

Nie musisz przepisywać całego cennika. Wystarczy jedna strona, do której podeślesz link z każdej rozmowy.

Wtedy w wiadomości wysyłasz jedno zdanie i link. Dwie minuty robią się dwudziestoma sekundami.

Jest w tym jeszcze jeden zysk, którego nie policzysz na kartce. Część ludzi przeczyta tę stronę, zamiast pisać.

Powiem uczciwie: ten sposób ma granicę. Gotowce w notatkach działają, dopóki nie zmienisz ceny.

Wtedy zmieniasz ją w trzech miejscach i w jednym zapomnisz. Klient dostaje dwie różne kwoty w jednym tygodniu.

Wtedy warto zbudować z tego jedną całość: stronę, która odpowiada za Ciebie, z jednym miejscem na cenę. Ja nazywam to systemem i tym się zajmuję. Ale to krok po tym tygodniu, nie zamiast niego.

## Kiedy nie warto tego liczyć

Jeśli takich osób masz dwie w miesiącu, zostaw jak jest. Dwie osoby po trzy wiadomości po dwie minuty to dwanaście minut miesięcznie. W roku wychodzi z tego niecałe dwie i pół godziny — i kartka przyzna Ci rację.

Jeśli te rozmowy są Twoją sprzedażą — bo pracujesz drogo i każdy klient wymaga rozmowy — też zostaw. To nie jest wtedy koszt, tylko robota.

Ten tekst jest dla Ciebie wtedy, gdy piszesz w kółko to samo. I wiesz, że to samo mogłoby już stać na Twojej stronie.

## W skrócie

- Przez jeden tydzień stawiaj kreskę przy każdej odpowiedzi, którą piszesz nie pierwszy raz.
- Licz wiadomości, nie rozmowy, a czas zmierz stoperem zamiast pamięcią.
- Pięć osób w tygodniu, po trzy wiadomości, po dwie minuty — to trzydzieści minut w tygodniu i dwadzieścia sześć godzin w roku.
- Podziel kreski na trzy kupki i najgrubszą przenieś na stronę, a gotową odpowiedź zapisz w telefonie.
- Nie licz w tym emocji. Same godziny wystarczą, żeby zobaczyć, ile to kosztuje.

Nie wiesz, które pytania Twoja strona przerzuca na wiadomości? Sprawdź: kilka pytań i skan strony. Bez strony też się czegoś dowiesz.

## Najczęstsze pytania

**A jeśli każde pytanie jest inne?**

Policz najpierw. Zwykle „inne" okazuje się trzema wariantami tego samego: ile to kosztuje, jak to wygląda, czy to jest dla mnie. Pytania naprawdę różne zostają dla Ciebie i tam Twój czas ma sens.

**Czy gotowa odpowiedź nie brzmi bezosobowo?**

Brzmi, jeśli skopiujesz cudzy wzór. Dlatego wersję z tego wpisu przepisz swoimi słowami raz, a potem dopisuj do niej jedno zdanie do konkretnej osoby.

**Wolę odpisywać sam, bo z tego biorą się rozmowy.**

To dobry powód, żeby zostawić jak jest. Kartkę i tak warto zrobić: zobaczysz, ile z tych wiadomości było rozmową, a ile przepisywaniem cennika.

[Bezpłatna diagnoza](https://bykowski.pro/diagnoza)
