# Link w bio, strona, a potem nic. Dodaj jeden krok

> Klientka klika link w Twoim bio, czyta stronę do końca i wraca do aplikacji. Nie dlatego, że nie chciała. Strona nie powiedziała jej, co dalej. Pokazuję, jak w jeden wieczór dodać jeden następny krok: jaki wybrać, gdzie go postawić i jak nazwać przycisk.

- URL: https://bykowski.pro/blog/link-w-bio-strona-a-potem-nic-dodaj-jeden-krok
- Autor: Arek Bykowski
- Data: 2026-09-29

---

Klientka wraca wieczorem tramwajem z pracy i przegląda Twój profil. Po trzecim poście z rzędu klika link w bio. To już nie jest przewijanie z nudów.

Strona się otwiera. Klientka czyta o Tobie i o ofercie, przewija do samego dołu. Tam są już tylko ikony Instagrama i Facebooka.

Tramwaj dojeżdża do jej przystanku, klientka wciska przycisk przy drzwiach i wysiada. Tramwaj pokazał jej następny krok. Strona nie.

## Kto wychodzi z aplikacji, chce czegoś więcej niż posta

Profil zrobił już swoje. Klientka zna Twój temat, sposób mówienia, może twarz. Z aplikacji wychodzi po coś, czego post jej nie da.

Na stronie nie szuka więc powtórki profilu. Szuka odpowiedzi na jedno pytanie: jak zacząć? Napisać, zapisać się, zapłacić, zapytać o termin.

Ma na to tyle czasu, ile trwa przejazd. Potem wysiada, a karta z Twoją stroną ginie pod innymi.

Z Instagrama czy z LinkedIna droga jest ta sama. Zmienia się tylko miejsce, w którym stoi link.

Drogę od linku do wiadomości opisałem w tekście o [sześciu miejscach, w których strona gubi klientkę](https://bykowski.pro/blog/szesc-miejsc-w-ktorych-strona-gubi-klientke-sprawdz-je). Jedno miejsce zostawiłem tam na osobny tekst: chwilę tuż po przeczytaniu. Czytasz go teraz.

## Strona bez kroku odsyła z powrotem do aplikacji

Koniec strony zawsze coś klientce mówi. Nawet wtedy, gdy nic na nim nie stoi.

Na końcu stron specjalistów widuję zwykle jedno z czterech:

- ikony Instagrama i Facebooka
- „Zapraszam do kontaktu” bez linku
- menu powtórzone w stopce, każda zakładka tak samo ważna
- kilka przycisków obok siebie: „Oferta”, „Blog”, „Kontakt”, „O mnie”

Każde z nich mówi to samo: poszukaj sobie. Klientka z profilu szukać nie będzie.

Powrót do aplikacji to jedno dotknięcie. A tam czeka już następny post, cudzy.

Najbardziej przewrotne są ikony. Klientka przyszła z Instagrama, a strona odsyła ją na Instagram. Zatoczyła koło i jest dokładnie tam, gdzie była przed kliknięciem.

Podobnie działa lista linków w bio zamiast strony. Pięć przycisków tej samej wielkości to nie wybór, tylko zadanie domowe.

Nie ma w tym złej woli. Stronę pisze się zwykle od góry, a na dół nie starcza już pomysłu. Ląduje tam to, co podsuwa szablon.

Nie chodzi o to, żeby ikony zniknęły. W stopce mogą zostać. Chodzi o to, co stoi ostatnie, zanim stopka się zacznie.

## Jeden wieczór, trzy decyzje

Następny krok to zwykle jedno zdanie, jeden przycisk i jeden link. Nie potrzebujesz do tego nowej strony. Potrzebujesz trzech decyzji i wieczoru z panelem strony.

### 1. Wybierz jeden krok

Dokończ zdanie: „Po przeczytaniu tej strony osoba z mojego profilu ma…”. Odpowiedź ma jeden czasownik, nie trzy.

Każdy dodatkowy przycisk to pytanie: który? Kto musi wybierać, często odkłada wybór na później. A „później” w tramwaju zwykle znaczy „nigdy”.

Wybierz krok, od którego u Ciebie naprawdę zaczyna się współpraca. Jeśli klientki zaczynają od wiadomości, krokiem jest wiadomość. Jeśli od opłaconej pierwszej sesji, krokiem jest płatność.

Krok ma być mały. Pakiet dziesięciu spotkań to nie następny krok, tylko cała droga naraz.

Nie wybieraj też kroku, którego nie obsługujesz. Zapis na newsletter, którego nie wysyłasz, to ślepa uliczka z ładnym szyldem.

### 2. Postaw go tam, gdzie kończy się czytanie

Krok stoi na końcu strony, jako ostatnia rzecz przed stopką. Tam klientka kończy czytać i tam decyduje.

Ten sam krok możesz powtórzyć na górze, dla osób, które przyszły już zdecydowane. Jeden krok w dwóch miejscach pomaga. Dwa różne kroki w jednym miejscu to znowu wybór.

Potem sprawdź, dokąd prowadzi link w bio. Strona główna wita wszystkich tak samo i zaczyna od początku. Osoba z profilu ten początek ma już za sobą.

Piszesz w profilu głównie o treningu dla początkujących? Link może prowadzić prosto do opisu tego treningu, z krokiem na końcu. Nie do strony głównej z listą wszystkich usług.

Masz w bio listę linków? Pierwszy z góry niech będzie krokiem, nie stroną główną.

### 3. Nazwij przycisk tym, co się stanie

„Kontakt”, „Wyślij” i „Dowiedz się więcej” nie mówią, co będzie po kliknięciu. Klientka musi zgadywać, a w tej chwili łatwiej jej wrócić do aplikacji.

Przycisk, który prowadzi, zaczyna się od czasownika i mówi, co się stanie. Na przykład: „Zapytaj o pierwszy trening”, „Napisz, z czym przychodzisz”, „Opłać pierwszą sesję”.

Daj mu kolor, którego nie używasz nigdzie indziej na stronie. Wtedy oko trafia do niego bez szukania.

*Ostatni ekran strony: jeden przycisk w jedynym takim kolorze, nic obok.*

Pod przyciskiem dopisz jedno zdanie o tym, co będzie potem. Na przykład kiedy odpiszesz i czy pierwsza rozmowa coś kosztuje. Termin wpisz tylko taki, który utrzymasz także w tygodniu pełnym sesji.

Na koniec dotknij przycisku na własnym telefonie i zobacz, co się otworzy. Jeśli otwiera się aplikacja pocztowa, pamiętaj, że nie każdy ma ją ustawioną. Formularz na stronie tego kłopotu nie ma.

## Sprawdź to z własnego profilu

Weź telefon i otwórz swój profil. Kliknij link w bio i przeczytaj stronę do końca, bez przeskakiwania.

Na ostatnim ekranie zatrzymaj się i odpowiedz jednym zdaniem: co mam teraz zrobić? Jeśli odpowiedź wymaga przewijania w górę, otwierania menu albo powrotu do aplikacji, kroku nie ma.

Powtórz to na stronie z ofertą i na stronie z cennikiem. Tam decyzja jest najbliżej, a brak kroku boli najbardziej.

Potem oddaj telefon komuś, kto nie zna Twojej pracy. Poproś: „Zrób to, o co prosi ta strona”. Patrz, gdzie się zatrzyma, i nie pomagaj.

Jedno zastrzeżenie. Jeśli link w bio klika prawie nikt, krok nie ma kogo poprowadzić. Wtedy najpierw popracuj nad profilem, a krok dodaj przy okazji.

To jeden wieczór pracy, a krok zostaje na każde następne kliknięcie.

Pierwszy krok klientka robi sama, klikając link w bio, a drugi musi jej pokazać strona.

## W skrócie

- Kliknij link we własnym bio, przeczytaj stronę do końca i zapytaj: co mam teraz zrobić?
- Wybierz jeden krok dla osób z profilu, taki, od którego naprawdę zaczynasz współpracę.
- Postaw go na końcu strony, przed stopką. Link w bio skieruj tam, gdzie ten krok stoi.
- Nazwij przycisk czasownikiem, daj mu własny kolor i dopisz pod nim, co będzie dalej.
- Oddaj telefon komuś spoza Twojej pracy i patrz, gdzie się zatrzyma.

Ten tekst też kończy się jednym krokiem.

## Najczęstsze pytania

**Mam kilka usług. Który krok wybrać?**

Ten, od którego zaczyna się współpraca przy większości z nich. Często to pierwsza wiadomość albo pierwsza rozmowa. Usług może być kilka, ale krok na końcu strony zostaje jeden.

**Czy mam usunąć ikony Instagrama i Facebooka?**

Nie. Niech zostaną w stopce, dla osób, które chcą obserwować Cię dalej. Ważne, żeby nie były ostatnią rzeczą, którą klientka widzi po przeczytaniu.

**Nie mam strony, tylko profil. Co wtedy?**

Wtedy krok stoi w samym bio. Jedno zdanie o tym, co zrobić, i link prosto do tego kroku, na przykład do formularza albo płatności. Zasada jest ta sama, zmienia się tylko miejsce.

[Bezpłatna diagnoza](https://bykowski.pro/diagnoza)
