Specjalistka wieczorem w gabinecie ogląda kod swojej strony na laptopie

Czy ChatGPT przeczyta Twoją stronę? Sprawdź trzy rzeczy

Co ChatGPT powie o Tobie komuś innemu, tego nie sprawdzisz. Sprawdzisz za to, czy bot może wejść na Twoją stronę i czy ma na niej co czytać. Pokazuję trzy rzeczy na jeden wieczór: plik robots.txt, tekst w kodzie strony i Profil Firmy w Google.

Otwórz swoją stronę w przeglądarce i naciśnij Ctrl+U. W nowej karcie nie ma zdjęć, przycisków ani układu. Jest ściana kodu, a w niej Twoje zdania albo ich brak.

To druga wersja Twojej strony. Serwer podaje ją każdemu, kogo wpuści: przeglądarce, wyszukiwarce, botom AI. Ty oglądasz pierwszą, bot zaczyna od drugiej.

Co ChatGPT powie o Tobie komuś innemu, tego nie sprawdzisz. Sprawdzisz za to, czy bot może wejść i czy ma co czytać. Wystarczy jeden wieczór, bez płacenia komukolwiek.

Bot zaczyna od kodu, nie od ekranu

Przeglądarka dostaje kod i dopiero z niego składa stronę. Uruchamia skrypty, dociąga zdjęcia, układa tekst. To, co widzisz na ekranie, jest wynikiem tej pracy.

Bot dostaje ten sam kod. Nie wiem, który bot uruchomi skrypty, a który przeczyta tylko to, co dostał. Nie muszę wiedzieć: zdanie zapisane w samym kodzie przeczyta jeden i drugi.

Na mojej stronie treść stoi w kodzie, bez JavaScriptu. Plik robots.txt wpuszcza boty AI, a serwer nie odprawia ich po nazwie. Tyle mogę o niej powiedzieć na pewno.

U siebie sprawdzisz to w trzech krokach. Dwa pierwsze dotyczą botów w ogóle, trzeci dotyczy Google.

Jeden wieczór wystarczy na trzy sprawdzenia

Potrzebujesz komputera, adresu swojej strony i kartki na notatki. Nie musisz znać się na kodzie. Szukasz w nim własnych zdań, nie znaczników.

1. Plik robots.txt: czy bot może wejść

Wpisz w przeglądarce adres swojej strony i dopisz na końcu /robots.txt. Otworzy się krótki plik z zasadami dla robotów. Działa jak kartka na drzwiach: mówi, kogo nie wpuszczać.

Szukasz linii „Disallow: /”. Sam ukośnik po dwukropku zamyka całą stronę.

Ukośnik z dalszym ciągiem, na przykład /wp-admin/, zamyka tylko ten fragment. Panel administracyjny za zakazem to normalny widok.

Nad zakazem stoi linia „User-agent” z nazwą bota, którego zakaz dotyczy. Gwiazdka zamiast nazwy znaczy: wszyscy.

Ekran laptopa z plikiem robots.txt: dwie linie, które zamykają stronę przed botami

Gwiazdka i sam ukośnik: kartka, która zamyka całą stronę przed każdym botem, który jej słucha.

Widzisz sam ukośnik pod nazwą, której nie znasz? Wpisz ją w wyszukiwarkę i sprawdź, czyj to bot.

Zakazu nie kasuj od razu. Czasem ktoś wpisał go celowo, na przykład na czas budowy strony. Zapisz go na kartce i zapytaj, kto i po co go postawił.

Pliku nie ma i widzisz stronę błędu? Tą drogą nic nie zostało zamknięte.

Kartka nie jest jedyną przeszkodą. Serwer potrafi odprawić bota po samej nazwie, a robots.txt tego nie pokaże.

Jeśli stronę stawiała Ci inna osoba albo masz na hostingu ochronę przed botami, zadaj jedno pytanie. Czy coś u mnie blokuje boty AI? Odpowiedź zapisz obok zakazów z pliku.

2. Tekst w kodzie, nie tylko na ekranie

Wróć na swoją stronę w Chrome i naciśnij Ctrl+U, na Macu Cmd+Option+U. W Safari zadziała dopiero po włączeniu funkcji dla programistów w ustawieniach zaawansowanych.

Otworzy się kod, czyli to, co serwer podaje, zanim ruszą skrypty. Teraz naciśnij Ctrl+F, na Macu Cmd+F.

Wpisz dwa, trzy słowa z pierwszego zdania o sobie. Całe zdanie potrafi umknąć przez drobiazg w zapisie, krótszy kawałek jest pewniejszy.

Znalazło się? To zdanie stoi w kodzie.

Pusto? Spróbuj jeszcze innych słów z tego samego zdania. Jeśli dalej nic, tekst najpewniej dokłada skrypt w przeglądarce albo zdanie siedzi w obrazku.

Sprawdź tak trzy zdania: co robisz, dla kogo i jak zacząć współpracę. Jeśli masz na stronie cennik, dołóż jedną cenę.

Tekst na obrazku nie jest tekstem, tylko obrazkiem. Tak bywa z cennikiem wklejonym jako grafika albo z opisem usług na zdjęciu. Przepisz je zwykłym tekstem, grafika może zostać obok.

Brakuje któregoś z trzech zdań? Nie przepisuj strony dziś w nocy. Zapisz, czego brakuje, i pokaż to osobie albo firmie, która technicznie opiekuje się stroną.

Zapytaj, czy treść może trafiać do kodu od razu, bez czekania na skrypty. Fachowo to renderowanie po stronie serwera. Nie musisz wiedzieć, jak działa, wystarczy znać nazwę.

3. Profil Firmy w Google: czy mówi to samo co strona

Trzecie sprawdzenie dotyczy Google, nie ChatGPT. Google pisze wprost, że do jego odpowiedzi AI nie trzeba nic specjalnego. Chodzi o AI Overview i Tryb AI.

Wśród podstaw Google wymienia aktualny Profil Firmy. Potocznie mówi się na niego wizytówka Google.

Wpisz w Google nazwę swojej firmy. Jeśli masz profil, zobaczysz go przy wynikach, tak jak widzi go każdy. Otwórz obok swoją stronę i porównaj je punkt po punkcie.

Sprawdź godziny, adres albo obszar, w którym pracujesz, telefon i link. Link ma prowadzić na obecną stronę, nie na starą. Opis usług ma mówić to samo co strona.

Każdą różnicę zapisz i popraw tę wersję, która jest nieaktualna. Nie masz profilu? To osobna decyzja, nie zadanie na ten wieczór.

Reszta podstaw jest zwyczajna

Wróć na chwilę do podstaw Google: strona w indeksie, treść tekstem, dane strukturalne zgodne z treścią, aktualny Profil Firmy. Treść i profil masz już sprawdzone.

Czy Google ma Twoją stronę w indeksie, pokaże Search Console. Krok po kroku opisałem to w tekście Strona, której nikt nie znajduje. Tam jest też więcej o samym pliku robots.txt.

Dane strukturalne to opis strony w kodzie, pisany dla maszyn. To pytanie do osoby, która technicznie opiekuje się stroną. Zapytaj, czy są i czy mówią to samo co strona.

Nic z tej listy nie jest specjalnie pod AI. To zwykłe podstawy, które strona powinna mieć i tak.

Bot może przeczytać. Co powie, nie wiem

Po tym wieczorze wiesz, czy bot może wejść i czy ma co czytać. Wiesz też, czy Google ma o Tobie aktualne dane. To właściwości strony: zależą od Ciebie i da się je sprawdzić.

Nie wiesz natomiast, co AI odpowie komuś, kto zapyta o pomoc w Twojej dziedzinie. Ja też tego nie wiem. Dlatego nie obiecuję, że po tych poprawkach AI o Tobie wspomni.

Zanim zapytasz, co AI o Tobie powie, sprawdź, czy ma co przeczytać.

W skrócie

  • Dopisz /robots.txt do adresu swojej strony i poszukaj „Disallow: /” pod gwiazdką albo pod nazwą bota.
  • Zapytaj osobę od strony albo hosting, czy serwer nie blokuje botów AI.
  • Naciśnij Ctrl+U, potem Ctrl+F, i znajdź w kodzie trzy swoje zdania: co robisz, dla kogo, jak zacząć.
  • Tekst z obrazka, na przykład cennik, przepisz zwykłym tekstem.
  • Porównaj Profil Firmy w Google ze stroną i popraw to, co nieaktualne.

Pod tekstem jest jeszcze jeden krok, jeśli go chcesz.

Najczęstsze pytania

Czy muszę znać się na kodzie?
Nie. W kodzie szukasz własnych zdań skrótem Ctrl+F, tak jak w zwykłym dokumencie. Znaczników nie musisz rozumieć.
Czy mam dopisać do robots.txt coś dla botów AI?
Żeby je wpuścić, nie trzeba niczego dopisywać. Wystarczy, że nic ich nie zatrzymuje: ani zakaz w pliku, ani blokada na serwerze.
Nie mam Profilu Firmy w Google. Co wtedy?
Zacznij od dwóch pierwszych sprawdzeń: pliku robots.txt i tekstu w kodzie. Dotyczą samej strony, profil nie ma na nie wpływu. O profilu zdecyduj osobno.

Następny krok

Kilka pytań i skan strony. Bez zobowiązań.

Bezpłatna diagnoza